Po domowej porażce z Piastem Gliwice Legia Warszawa poinformowała, że dwaj jej najbardziej doświadczeni gwiazdorzy zdecydowali się odejść z klubu z powodu…

Legia Warszawa przegrała u siebie 0:1 z Piastem Gliwice w zaległym meczu 1. kolejki Ekstraklasy. Jedynego gola spotkania zdobył Michał Chrapek, popisując się precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego. Porażka ta przyniosła stołecznemu klubowi niechlubny rekord – serię 11 kolejnych spotkań bez zwycięstwa.

Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy od pierwszych minut narzucili wysokie tempo i zdominowali zaskoczonych gospodarzy. Z czasem Legia zaczęła dochodzić do głosu, jednak jej największym mankamentem ponownie były niedokładne podania i fatalna skuteczność pod bramką rywala.

Pierwszą groźną sytuację Legioniści stworzyli dopiero w 31. minucie, gdy po wrzucie z autu Rafała Augustyniaka Vahan Biczachczjan oddał strzał, z którym poradził sobie František Plach. Chwilę później Mileta Rajović stanął oko w oko z bramkarzem Piasta, lecz ponownie górą był Słowak. Te akcje dodały Legii pewności siebie, choć to Piast mógł objąć prowadzenie po uderzeniu Giermana Barkowskiego, po którym piłka odbiła się od poprzeczki. Do przerwy bramki jednak nie padły.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza – Piast ruszył do ataku, ale Legia szybko odzyskała inicjatywę. Gospodarze próbowali przełamać defensywę rywali, jednak brakowało im konkretów. W 55. minucie Wojciech Urbański zamiast strzelać, zdecydował się na drybling, który zakończył się stratą. Kilka minut później Rajović znów zmarnował stuprocentową okazję, posyłając piłkę wysoko nad bramką.

Przez długi czas gra była mało widowiskowa, aż do 83. minuty, gdy Michał Chrapek idealnie przymierzył z rzutu wolnego. Kacper Tobiasz był bez szans, a piłka wpadła tuż pod poprzeczkę. Legia próbowała jeszcze odrobić straty, lecz bezskutecznie – mecz zakończył się porażką 0:1.

Po spotkaniu nastroje wokół Legii są bardzo napięte. Klub stracił również matematyczne szanse na awans w rozgrywkach europejskich, co spotkało się z ostrą krytyką w mediach. Eksperci podkreślają, że to jeden z najtrudniejszych momentów dla stołecznej drużyny w ostatnich latach.

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*